Nieobecni?

Piotr Goljat to artysta, którego wrażliwość i talent już dawno wyszły poza granice rodzinnego Tomaszowa. Duży wpływ ma na to wieloletnia współpraca ze znakomitym duetem: Elżbieta Adamiak i Andrzej Poniedzielski, których sentymentalna nuta łódzkiej "Przechowalni" okraszona inteligentnym humorem daje się zauważyć w jego twórczości. Niewątpliwie jednak Piotr śmiało idzie również swoją drogą, potrafiąc w piękny sposób aranżować wielkie przeboje i tworzyć własne kompozycje do wspaniałych utworów polskich poetów.

Tak było kilka lat temu z Tuwimem, którego twórczość opatrzył swoją muzyką w albumie "A może by tak Tuwim..." Koncert promujący płytę oglądać można było w GOK pięć lat temu (był to pierwszy koncert po otwarciu nowej siedziby). Wczoraj Piotr Goljat z towarzyszeniem Sebastiana Rucińskiego (gitara) i Piotra Górki (kontrabas) prawdziwie wzruszył zebranych swoimi interpretacjami wielkich nieobecnych: Czesława Niemena, Wojciecha Młynarskiego, Jonasza Kofty, Zbigniewa Wodeckiego, Bogusława Meca i innych. Nowe aranżacje starych przebojów udowodniły po raz kolejny, że tak naprawdę, dzięki swojej twórczości, Oni nigdy od nas nie odeszli.

Piękny koncert, jesienny w swojej formie i treści, ale jak to zwykle ma miejsce w przypadku Piotra, pogodny i ciepły. To dobrze, bo jesień wymaga ciepła, a na słabe słoneczko liczyć już za bardzo nie możemy. Jedyny ratunek w sztuce. Dziękujemy i mówimy: "do zobaczenia"

 

 

21
listopada środa
imieniny: Janusza, Marii, Reginy

Najbliższe wydarzenia:

×

Wyszukaj w serwisie

×

Zapisz się do Newslettera